rozdz.4.rys.1.str_w_pdf_59
rozdz.4.rys.1.str_w_pdf_59

Tronditle

Zapraszam Cię do świata Tronditli, bardzo mądrych i pomocnych stworków.
Wyruszysz z nimi w świat pełen przygód, przyjaźni, odpowiedzialności i odkrywania swoich możliwości.

Książka Tronditle jest przeznaczona dla dzieci powyżej 7 roku życia. Jestem pewna, że gdy będziesz czytać swoim pociechom tę książkę także odnajdziesz w niej wiele cennych zdań.

duża czcionka

duże litery w Tronditle

Czytanie książki Tronditle, szczególnie wieczorem, gdy światło w pokoju jest już stłumione, a Ty chcesz, aby Twoje dzieci zasnęły będzie dla Ciebie przyjemne i łatwe.
Koniec ze zlewającymi się literkami, gdy Twoje oczy są już zmęczone po całym dniu.

30 dni na zwrot

gwarancja satysfakcji (1)

Nie kupuj Tronditla w worku.
Dajemy Ci 30 dni na zwrot każdej zakupionej w naszym sklepie książki.
Nie oszaleliśmy. Wiemy, że świat Tronditli bardzo podoba się nie tylko dzieciom, także rodzicom. Przygody tych małych stworków inspirują, dodają siły każdego dnia. 
Jeśli jednak uznasz, że Tronditle nie są warte zapłaconych pieniędzy w przeciagu 30 dni od zakupu napisz do nas na adres [email protected] i odeślij kupione Tronditle. Zwrócimy Tobie pieniądze za zakup.

Tronditle

Zapraszam Cię do świata Tronditli, bardzo mądrych i pomocnych stworków.
Wyruszysz z nimi w świat pełen przygód, przyjaźni, odpowiedzialności i odkrywania swoich możliwości.

Książka Tronditle jest przeznaczona dla dzieci powyżej 7 roku życia. Jestem pewna, że gdy będziesz czytać swoim pociechom tę książkę także odnajdziesz w niej wiele cennych zdań.

główni bohaterowie

Piotrek

Dowódca straży Tronditli. Odpowiada za porządek w materacu i dobry sen człowieka, Patryka.

opis postaci

Julka

Odpowiada za punktualne pobudki Patryka. Zawsze przewodzi podczas ceremonii przebudzenia innym Tronditkom.

rozdz.1.rys.3.str_w_pdf_25

Adrianna
i Gabriel

Oboje posiadają zdolność szybkiego poruszania się, co oznacza, że potrafią przemieszczać się bardzo szybko z jednego miejsca w materacu  w inne.

Ada i Gabryś

Floki

Pies, przyjaciel ludzi.

rozdz.5.rys.4.str_w_pdf_86

jak powstały Tronditle

- Kochanie, gdzie są te dokumenty, które ostatnio kładłam na szafie? - Pytam mojego męża.
- Nie wiem. - Odpowiada.
- Jak to nie wiesz? Jesteśmy tu sami. Skoro ja ich nie brałam, a na miejscu ich nie ma, to coś musiałeś z nimi zrobić?
- Nie ruszałem ich. - Mój mąż cały czas jest spokojny.

Zaczynam się irytować. Wariatkę ze mnie robi?

- Mariusz, ja Cię bardzo proszę, powiedz mi gdzie są te dokumenty? - Próbuję zachować spokój.
- Kiedy ja naprawdę nie wiem. Może to Tronditle je zabrały?
- Jakie Tronditle? O czym Ty mówisz?
- Nie znasz Tronditli???

Tak było u nas w domu od zawsze, odkąd się znamy. Cokolwiek się zawieruszyło mój mąż twierdził, że to sprawka Tronditli. Tak jakby grał ze mną w popularną niegdyś grę " pomidor". Jakie Tronditle? Zachodziłam w głowę. Na to pytanie zawsze słyszałam odpowiedź, że każdy zna Tronditle i pamięta je z dzieciństwa. Ech. Nigdy więcej nie dopytywałam, tylko spokojnie zabierałam się za szukanie zgubionych rzeczy i zawsze znajdywałam.

- Kochanie, a może napisałabym książkę? Co Ty na to?
- Pewnie. Masz ochotę, to pisz.
- Hmmm, ale o czym?
- Może o Tronditlach?

Oboje się zaśmialiśmy, ale ziarenko zasiane w mym sercu zaczęło kiełkować. Podlewane myślami, wspomnieniami z dzieciństwa, dawnymi marzeniami przykrytymi kurzem z opinii innych. To ziarenko padło na podatny grunt. Stwierdziłam, że przecież kiedyś lubiłam pisać, wymyślać historie, to czemu nie zrobić tego teraz?

Tak zaczęłam pisać tę książkę.

o autorze

Jako mała dziewczynka uwielbiałam pisać. Zanurzałam się w moich wymyślonych historiach. Pisałam pamiętniki i snułam plany, że kiedyś będę znaną pisarką.

Marzyłam o fotelu bujanym i pracowni z widokiem na morze. Snułam romantyczne opowieści o sobie siedzącej przy biurku, na którym ustawiona była maszyna do pisania, a ja stukałam w klawisze zapisując kartki opowieściami i przygodami coraz to nowych bohaterów.

Czar jednak prysł, gdy pewna nauczycielka języka polskiego powiedziała, że mam przestać pisać ponieważ po pierwsze nie rozumie moich historii, a po drugie nie może rozczytać moich bazgrołów. To był czas, gdy byłam bardzo malutką Wiolą potrzebującą wsparcia, ciepła i opieki. Nie potrafiłam walczyć o swoje. Kuliłam się w kokonie bezpieczeństwa przy każdym negatywnym słowie. Wierzyłam innym. Wierzyłam starszym, więc uwierzyłam i jej. Uznałam, że skoro jestem uzdolniona matematycznie, to zapewne nie mogę mieć również talentu pisarskiego.

Marzenia schowałam do kieszeni, aż do dnia, gdy zrozumiałam, że cudze opinie nie stanowią prawdy o mnie. One są tylko wynikiem cudzych doświadczeń. Do dnia, gdy zrozumiałam, że jedyną gwarancją jaką mam w życiu to to, że będę ze sobą do końca swoich dni. Wszystko może się zmienić, ale nie to. Ja będę ze sobą zawsze, więc warto być swoją przyjaciółką.

Dzisiaj jestem mamą trzech synów, przedsiębiorcą, dojrzałą kobietą, śmiało kroczącą przez życie. Żyję na własnych zasadach i cieszę się każdym dniem. Spełniam swoje marzenia i dbam o siebie. Tworzę markę Pokochaj Bieganie poprzez którą uczę jak biegać z radościa i lekkością minimalizując ryzyko kontuzji. Akademia Biegania online jest miejscem, które spłenia marzenia innych o bezpiecznym i przyjemnym bieganiu. Jestem Prezeską Fundacji Ruch i Życie, którą stworzyłam, aby każdy mógł cieszyć się ruchem takim jaki lubi.

Jestem ultramaratonką, a bieganie, poza wieloma dobroczynnymi skutkami, budzi we mnie moją kreatywność i schowaną niegdyś za kratami zakazów wyobraźnię.

Zaczęłam biegać mając 16 kg nadwagi i hashimoto. Jestem Kobietą, która jako jedyna obiegła województwo pomorskie w 14 dni. Pokochałam Bieganie. Ty możesz także je polubić, a z czasem może pokochasz tak jak ja. Wszystko zaczyna się w głowie. Jeśli chcesz, to Cię nauczę. Ale uwaga! Skutkiem ubocznym jest zdrowe, świetnie wyglądające ciało i dobre samopoczucie.

W internecie możesz spotkać mnie w wielu miejscach. Jako CEO marki Pokochaj Bieganie, jako ultramaratonkę, czy jako działaczkę Fundacji Ruch i Życie. Biegam, aby przypomnieć innym, szczególnie Kobietom, że w życiu możemy osiągnąć wszystko co zdecydujemy się zrealizować. Jestem Trenerką Biegania i Trenerką Pesonalną. Uczę jak biegać zdrowo, mądrze i bez kontuzji. Odczarowuję bieganie. Pokazuję różne formy ruchu i zachęcam, aby każdy odnalazł swoją aktywność sportową jaka będzie sprawiać mu frajdę. W każdy piatek spotkasz mnie w Gdyni w trakcie KIjków w Ruch - spacerów na 10 km po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Bo ruch to życie. A życie to ruch.

Więcej o mnie możesz przeczytać na:

co o książce sądzą czytelnicy

Opowieść o Tronditlach to refleksyjna historia ze sporą dawką adrenaliny. W trakcie lektury poznajemy małe stworki, które doskonale wiedzą czym jest poczucie odpowiedzialności i jaką wartość ma siła przyjaźni. Tronditle prowadząc czytelnika przez swoje przygody, pokazują jaki drzemie w nas potencjał i ile można osiągnąć, jeśli tylko bardzo się chce. Spotkanie  z małymi stworkami zamieszkującymi nasze materace to lekcja radzenia sobie z emocjami, także tymi trudnymi.

Tronditle zapewnią Wam jeszcze ciekawsze wieczory, stanowiąc nie tylko dobrą lekturę, ale także punkt wyjścia do dyskusji. Książka czytana przed snem może zaowocować inspirującymi snami o mocy wsparcia i dobrych uczynków.

Agnieszka Zając, psycholog

Kurcze, ale fajna książka. Gratuluję, ja kiedyś pisałam, ale jakoś zarzuciłam to dawno temu.

Alicja Steinka, artystka
zobacz piękne lalki Alicji

Cześć! Przeczytałam... zapowiada się super, intrygująca opowieść. Gratuluję! Napiszę też na FB ale zanim to zrobię, to napiszę Ci że sam wstęp zrobił na mnie takie wrażenie, że ryczałam jak głupia i nie mogłam się opanować, tak się wzruszyłam. Tak bardzo Twoje słowa uderzyły w moje wewnętrzne przekonania o sobie samej. Myślę, że wiele osób, które mają marzenia, a boją się zrobić ten pierwszy krok, odnajdą w Twojej historii cząstkę siebie.

Patrycja Nadopta,
szczęśliwa żona, mama 4 dzieci.