rozdz.4.rys.1.str_w_pdf_59
rozdz.4.rys.1.str_w_pdf_59

główni bohaterowie

Piotrek

Dowódca straży Tronditli. Odpowiada za porządek w materacu i dobry sen człowieka, Patryka

opis postaci

Julka

Odpowiada za punktualne pobudki Patryka, zawsze przewodzi podczas ceremonii przebudzenia innym Tronditkom.

rozdz.1.rys.3.str_w_pdf_25

Adrianna
i Gabriel

Oboje posiadają zdolność szybkiego poruszania się, co oznacza, że potrafią przemieszczać się bardzo szybko z jednego miejsca w materacu  w inne.

Ada i Gabryś

Floki

Pies, przyjaciel ludzi.

rozdz.5.rys.4.str_w_pdf_86

jak powstały Tronditle

- Kochanie, gdzie są te dokumenty, które ostatnio kładłam na szafie? - Pytam mojego męża.
- Nie wiem. - Odpowiada.
- Jak to nie wiesz? Jesteśmy tu sami, skoro ja ich nie brałam, a na miejscu ich nie ma, to coś musiałeś z nimi zrobić?
- Nie ruszałem ich. - Mój mąż cały czas jest spokojny.

Zaczynam się irytować. Wariatkę ze mnie robi?

- Mariusz, ja Cię bardzo proszę, powiedz mi gdzie są te dokumenty? - Próbuję zachować spokój.
- Kiedy ja naprawdę nie wiem. Może to Tronditle je zabrały?
- Jakie Tronditle? O czym Ty mówisz?
- Nie znasz Tronditli???

Tak było u nas w domu od zawsze, odkąd się znamy. Cokolwiek się zawieruszyło mój mąż twierdził, że to sprawka Tronditli. Tak jakby grał ze mną w popularną niegdyś grę " pomidor". Jakie Tronditle, zachodziłam w głowę... Na to pytanie zawsze słyszałam odpowiedź, że każdy zna Tronditle i pamięta je z dzieciństwa... Ech... Nigdy więcej nie dopytywałam, tylko spokojnie zabierałam się za szukanie zgubionych rzeczy i zawsze znajdywałam.

- Kochanie, a może napisałabym książkę? Co Ty na to?
- Pewnie. Masz ochotę, to pisz.
- Hmmm, ale o czym?
- Może o Tronditlach?

Oboje się zaśmialiśmy, ale ziarenko zasiane w mym sercu zaczęło kiełkować... podlewane myślami, wspomnieniami z dzieciństwa, dawnymi marzeniami przykrytymi kurzem z opinii innych. To ziarenko padło na podatny grunt. Stwierdziłam, że przecież kiedyś lubiłam pisać, wymyślać historie, to czemu nie zrobić tego teraz?

Tak zaczęłam pisać tę książkę.

o autorze

Jako mała dziewczynka uwielbiałam pisać. Zanurzałam się w moich wymyślonych historiach, pisałam pamiętniki i snułam plany, że kiedyś będę znaną pisarką.

Marzyłam o fotelu bujanym i pracowni z widokiem na morze. Snułam romantyczne opowieści o sobie siedzącej przy biurku, na którym ustawiona była maszyna do pisania, a ja stukałam w klawisze zapisując kartki opowieściami i przygodami coraz to nowych bohaterów.

Czar jednak prysł, gdy pewna nauczycielka języka polskiego powiedziała, że mam przestać pisać ponieważ po pierwsze nie rozumie moich historii, a po drugie nie może rozczytać moich bazgrołów. To był czas, gdy byłam bardzo malutką Wiolą potrzebującą wsparcia, ciepła i opieki. Nie potrafiłam walczyć o swoje, kuliłam się w kokonie bezpieczeństwa przy każdym negatywnym słowie. Wierzyłam innym, wierzyłam starszym, więc uwierzyłam i jej. Uznałam, że skoro jestem uzdolniona matematycznie, to zapewne nie mogę mieć również talentu pisarskiego.

Marzenia schowałam do kieszeni, aż do dnia, gdy zrozumiałam, że cudze opinie nie stanowią prawdy o mnie. One są tylko wynikiem cudzych doświadczeń. Do dnia, gdy zrozumiałam, że jedyną gwarancją jaką mam w życiu to to, że będę ze sobą do końca swoich dni. Wszystko może się zmienić, ale nie to. Ja będę ze sobą zawsze, więc warto być swoją przyjaciółką.

Dzisiaj jestem mamą trzech synów, przedsiębiorcą, dojrzałą kobietą, śmiało kroczącą przez życie. Żyję po swojemu i cieszę się każdym dniem. Spełniam swoje marzenia i dbam o siebie.

Jestem ultramaratonką, a bieganie, poza wieloma dobroczynnymi skutkami, budzi we mnie moją kreatywność i schowaną niegdyś za kratami zakazów wyobraźnię.

W internecie możesz spotkać mnie jako Wiolka Czuryńska - Biegam dla Kobiet. Biegam, aby przypomnieć innym, szczególnie Kobietom, że w życiu mogą osiągnąć wszystko co zdecydują się zrealizować.

Więcej o mnie możesz przeczytać na:

Tronditle

Zapraszam Cię do świata Tronditli, bardzo mądrych i pomocnych stworków.
Książka jest przeznaczona dla dzieci powyżej 6 roku życia, ale jestem pewna, że i bardziej dojrzały czytelnik odnajdzie w niej wiele sentencji dla siebie.

co o książce sądzą czytelnicy

Opowieść o Tronditlach to refleksyjna historia ze sporą dawką adrenaliny. W trakcie lektury poznajemy małe stworki, które doskonale wiedzą czym jest poczucie odpowiedzialności i jaką wartość ma siła przyjaźni. Tronditle prowadząc czytelnika przez swoje przygody, pokazują jaki drzemie w nas potencjał i ile można osiągnąć, jeśli tylko bardzo się chce. Spotkanie  z małymi stworkami zamieszkującymi nasze materace to lekcja radzenia sobie z emocjami, także tymi trudnymi.

Tronditle zapewnią Wam jeszcze ciekawsze wieczory, stanowiąc nie tylko dobrą lekturę, ale także punkt wyjścia do dyskusji. Książka czytana przed snem może zaowocować inspirującymi snami o mocy wsparcia i dobrych uczynków.

Agnieszka Zając, psycholog

Kurcze, ale fajna książka. Gratuluję, ja kiedyś pisałam, ale jakoś zarzuciłam to dawno temu.

Alicja Steinka, artystka
zobacz piękne lalki Alicji

Cześć! Przeczytałam... zapowiada się super, intrygująca opowieść. Gratuluję! Napiszę też na FB ale zanim to zrobię, to napiszę Ci że sam wstęp zrobił na mnie takie wrażenie, że ryczałam jak głupia i nie mogłam się opanować, tak się wzruszyłam. Tak bardzo Twoje słowa uderzyły w moje wewnętrzne przekonania o sobie samej. Myślę, że wiele osób, które mają marzenia, a boją się zrobić ten pierwszy krok, odnajdą w Twojej historii cząstkę siebie.

Patrycja Nadopta,
szczęśliwa żona, mama 4 dzieci.